– Ja po prostu staram się to wyjaśnić. Najwyraźniej ktoś chciał, żebym tu przyjechał.

- Wolałabym nie - zaprotestowała Flic, która siedziała obok. -
długo przebywał pan w dymie, mógł pan sobie poważnie
- Na co?
Shey ponownie spiorunowała go wzrokiem. Energicznie
- Popatrz tam - rzekła, starając się ukryć zdenerwowanie.
ją śledzi. Nawet nie musiała się odwracać. Wiedziała, kto za
przyjaciela w osobie Karla Beckera oraz imponujący apartament w
dla nich dziwne lub im nieznane, Tempera z przyjemnością
poniedziałek rano.
przekonująco. Miała szarą twarz i drżała. - Mógłbyś ją zatrzymać? -
pamiętał swoje ówczesne myśli: jak trzy urocze dziewczynki
- On ciągle to robi. Ciągle na nas narzeka i wypłakuje się mamie.
cały głos. W dodatku fałszował przeraźliwie.
innym życiu - tak perfekcyjnie nałożyła, rozmazał się i teraz miała

– Przykro mi to mówić – przyznał mu się nie dalej jak tego ranka. – Ale ten facet oznacza

- Karolina jest straszną technofobką. Zresztą ja także - dodała
ogarnął ją poważny nastrój. Właściwie nie ma się z czego
cierpliwości.

- Jednak obie doznałyście miłości ze strony waszych rodziców.

strzelałeś.
oczy, siedząc spokojnie na wysokim konarze.
wiedziała. Wyrzuty sumienia zżerają go żywcem, a ktoś to sprytnie wykorzystuje.

miłość, żal, strach, zamęt, zwinęła się w kłębek i ukryła.

porywaczka jej zagrozi. Proszę bardzo.
– Chciałem tylko zobaczyć twoje prawo jazdy, Jennifer. – Przeglądał zawartość jej
pewnie zaintrygował ich jego samochód i obce tablice rejestracyjne... Samotny blady facet